17. S.J. Kincaid "Diabolika"

Witam was wszystkich! 

Z racji tego, że Zuza postanowiła zrobić na grupie KulturalniK42 dyskusję na temat "Diaboliki", stwierdziłam, że muszę ją jak najszybciej przeczytać. Ja bym nie wzięła w niej udziału? Nie ma mowy! Tak, więc nie patrząc na porę dnia i nocy, czytałam aż przeczytałam. Co tam, że mam egzaminy. "Diabolika" ważniejsza. Tak, więc na przemian uczyłam się historii i czytałam. Czytania było więcej niż nauki oczywiście...

Myślę, że każdy kto kiedykolwiek pisał recenzje jest świadom tego, że niektóre książki trudno jest zrecenzować. Czytając opis "Diaboliki" spodziewałam się czegoś zupełnie innego i dostałam coś o niebo lepszego. Naprawdę. Przysięgam. Słowo honoru!

Zostałam sponiewierana. Bardzo sponiewierana. W prawo, w lewo i tak dalej. Tylu zwrotów akcji w jednej książce dawno nie zaznałam. W jednym momencie myślałam "Wiedziałam, że tak będzie!", a w drugim "Co tu się do jasnej ciasnej stało?". Nie mogę pozbierać myśli, ale postarajmy się i będzie dobrze, będzie zdatnie.
No i oczywiście nie byłabym sobą, gdyby nie zwróciła uwagi na cudną okładkę. Świetna robota, cudna! Ten motyl... Bajka dla moich oczu.


O co biega?

W książce poznajemy historię Nemezis, diaboliki, stworzonej, aby chronić jedną osobę. Tą osobą jest córka senatora von Impiriam, Sydonia. Nemezis jest istotą stworzoną by zabijać i nikomu nawet nie przyszło na myśl, że ktoś taki jak ona może mieć uczucia. Sydonia zostaje wezwana do serca Imperium, ale matka wcale nie zamierza pozwolić jej tam wyjechać. Zamiast niej zostaje wysłana Nemezis.

Kto chce się dowiedzieć jak istota, która teoretycznie nie posiada duszy poradzi sobie w miejscu pełnym żmij? Jeśli ty to do najbliżej księgarni i czytać. Dzień i noc!
Żartuje. Czytanie w nocy jest niezdrowe. Gorąco polecam "Diabolikę" S.J. Kincaid. Z całego serca.

Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery:15.02.2017
Ilość stron:416

Komentarze